Certyfikaty w rolnictwie ekologicznym

Obrazek użytkownika Bio-Życie
BioCert Małopolska

Wywiad z panią mgr inż. Dorotą Kowalewską, z-cą Dyrektora ds. Certyfikacji w firmie BioCert Małopolska Sp. z o.o. zajmującej się certyfikacją produktów regionalnych i tradycyjnych oraz ekologicznej produkcji rolnej.

 

Jakie są wymagania wobec gospodarstw rolnych ubiegających się o certyfikat ekologiczny?

Gospodarstwo ubiegające się o certyfikat zgodności (ekologiczny), powinno zgłosić się do jednostki certyfikującej i wypełnić „Zgłoszenie podjęcia działalności w zakresie rolnictwa ekologicznego”. Jest to pierwszy etap, w którym producent deklaruje chęć prowadzenia produkcji metodami ekologicznymi. Jednocześnie informuje, na jakich działkach prowadzona będzie produkcja, jak również jej kategorie: produkcja roślinna lub roślinno-zwierzęca. Od tego momentu rozpoczyna się okres przestawiania gospodarstwa, które prowadzone jest metodami ekologicznymi. Dodatkowo prosimy producenta o wypełnienie wniosku o certyfikację, opisu gospodarstwa, a także rocznego planu produkcji roślinnej i zwierzęcej. Wymagane jest również dostarczenie wypisów z ewidencji gruntów, ortofotomap dotyczących użytkowanych działek, a w niektórych przypadkach, (gdy dotyczy) kopii umowy dzierżawy. Standardowo okres przestawiania gospodarstwa trwa dwa lata, a w przypadku upraw wieloletnich, sadowniczych, innych niż trawy czy pastwiska – trzy lata. Oznacza to, że co roku przeprowadzana jest pełna kontrola w gospodarstwa w okresie od połowy maja do połowy września. Dodatkowo mogą być przeprowadzane kontrole wyrywkowe.

Podczas kontroli inspektor jednostki certyfikującej sprawdza czy proces produkcji prowadzonej w gospodarstwie jest zgodny z wymaganiami Rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r. w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylające rozporządzenie (EWG) nr 209291, zawierające wszystkie wymagania dotyczące ekologicznej produkcji rolnej. Aby gospodarstwo mogło uzyskać certyfikat musi spełniać określone warunki, np.: nie stosuje się mineralnych nawozów azotowych - wszystkie używane nawozy muszą być naturalne, a także żadnych niedozwolonych środków ochrony roślin. Nabyte pasze – przemysłowe jak i te pochodzące z innych gospodarstw muszą posiadać certyfikat na zgodność z Rozporządzeniem Rady (WE) nr 834/2007. Nabycie środków do produkcji ekologicznej powinno być odnotowane w rejestrach.

Czy te wymagania dotyczą także nowo zakładanych gospodarstw?

Należy podkreślić, że od momentu zgłoszenia się producenta do jednostki certyfikującej producent musi prowadzić gospodarstwo zgodnie z wymaganiami Rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007. W okresie przestawiania przeprowadzane są dwie pełno roczne kontrole ( co roku jedna) i dopiero po trzeciej kontroli producent może otrzymać certyfikat. W przypadku nowo zakładanych gospodarstwa, jeżeli grunty były wcześniej odłogowane, producenci mają możliwość zwrócić się z wnioskiem do odpowiedniego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) o wydanie zgody na odstępstwo od warunków produkcji ekologicznej. Ściśle mówiąc, jest to „Wniosek o uznanie z mocą wsteczną uprzedniego okresu, jako części okresu konwersji”. Jeżeli producent przedstawi dowody, że przez ostatnie trzy lata nie były stosowane żadne środki niedozwolone w rolnictwie ekologicznym, a teren przeznaczony pod uprawy stanowią obszary naturalne, gdzie nie były prowadzone żadne działania, to jest duża szansa na otrzymanie takiej zgody i można szybciej uzyskać certyfikat.

Na czym polega nadzór nad produkcją w gospodarstwach ekologicznych?

Produkty wyprodukowane metodami ekologicznymi i ich ilość umieszczane są na certyfikacie. Jest to istotne dla konsumentów oraz przetwórców, którzy kupują surowce do dalszego przetwarzania. W ten sposób mamy nadzór nad przepływem surowca ekologicznego. My, jako jednostka certyfikująca sprawdzamy np. czy z danej powierzchni możliwe jest wyprodukowanie zadeklarowanej przez rolnika ilości produktu. Sprawdzamy źródła, z których rolnicy pozyskują nasiona, ich jakość (czy były wyprodukowane metodami ekologicznymi), jak i ilość. Generalnie, jeśli rolnik chce zakupić nasiona do produkcji ekologicznej powinien pozyskać informacje z wykazu nasion ekologicznych prowadzonym przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORIN). Na tej liście mamy informacje na temat rodzaju materiału siewnego i jego producentów.

Zgodnie z ustawą o nasiennictwie w rolnictwie konwencjonalnym i ekologicznym niedopuszczalna jest wymiana sąsiedzka materiałem siewnym. Jest to forma nadzoru nad materiałem siewnym pod kątem sanitarnym, czyli jego jakości, a także odnośnie praw własności.

Czy zdarzają się nieuczciwi producenci?

Wszędzie możemy spotkać jakieś nieuczciwe zachowania – to sobie musimy jasno powiedzieć. Natomiast podczas kontroli największe problemy mamy w zakresie rzetelności prowadzenia przez rolników rejestrów. Dla nas jest to bardzo istotne. Kontrola jest „fotografią” jednego dnia z życia gospodarstwa – inspektor przyjeżdża i widzi, co się dzieje na jego terenie. Standardowo przeprowadza się jedną kontrolę roczną. Następnie prowadzona jest analiza ryzyka, na podstawie której następnie mogą zostać przeprowadzone kontrole wyrywkowe. Te mogą być zapowiedziane lub niezapowiedziane.

Kontrola jest to „chwila prawdy” zarówno dla inspektora, jak i rolnika. Wtedy wychodzi na jaw, czy rolnik ma przygotowane dokumenty, czy w gospodarstwie wszystko prowadzone jest tak, jak powinno. Trzeba pamiętać, że gleba nas nigdy nie okłamie. Przykładowo, jeżeli wejdziemy na czystą plantację w czerwcu i nie będzie tam żadnych chwastów, to albo rolnik jest bardzo pracowity, albo coś jest nie tak. Zdarzały nam się przypadki, gdzie producent zastosował niedozwolone środki ochrony roślin i w takim przypadku następuje cofnięcie certyfikatu.

Oprócz tego, że jako jednostka certyfikująca prowadzimy kontrole, to jest ktoś taki, jak „życzliwy sąsiad”, który wiedząc, że sąsiad prowadzi gospodarstwo metodami ekologicznymi, zauważy zastosowanie niedozwolonego środka, często informuje nas o tym fakcie telefonicznie albo zgłasza na piśmie.

Od 1 stycznia 2014 r. weszło w życie Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) nr 392/2013 z dnia 29 kwietnia 2013 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 889/2008 w odniesieniu do systemu kontroli produkcji ekologicznej, które obliguje nas do poboru próbek w ilości stanowiącej minimum 5% całkowitej liczby producentów oraz do przeprowadzenia kontroli wyrywkowych, wśród co najmniej 10% producentów. Także taki nadzór jest prowadzony, a co ważne, jest to nadzór całoroczny, więc możemy być spokojni o wiarygodność produktów od producentów, którzy zostali przez nas objęci systemem kontroli.

Po czym poznać taki produkt rolnictwa ekologicznego?

Na opakowaniu powinien być umieszczony znak „Euro-liść” – zielony prostokąt z listkiem utworzonym z białych z gwiazdek. W tym samym polu widzenia powinien znajdować się numer jednostki certyfikującej (w naszym przypadku jest to PL-EKO-05) oraz oznaczenie pochodzenia surowca (rolnictwo UE lub rolnictwo spoza UE).

Czy możemy sprawdzić prawdziwość tego certyfikatu?

Jak najbardziej. Mogą się Państwo skontaktować z jednostką certyfikującą, której wspomniany wcześniej numer widnieje na etykiecie. Jednostki certyfikujące na swoich stronach internetowych prowadzą wykaz producentów, więc zawsze można sprawdzić, jakie produkty dany producent ma umieszczone na certyfikacie, a przede wszystkim, czy jest on obowiązujący. Jest to o tyle ważne, że w niektórych przypadkach certyfikaty mogą być cofnięte, ograniczone bądź unieważnione. Jeśli certyfikat zostanie cofnięty przed upływem terminu ważności, a producent nie odeśle go do jednostki certyfikującej, to powstaje możliwość posługiwania się takim nieważnym certyfikatem przez nieuczciwych producentów. Jednak to dość jaskrawy przykład i takie sytuacje zdarzają się bardzo sporadycznie.

Jaka jest skala procederu posługiwania się nieważnymi certyfikatami przez rolników?

Myślę, że jeśli ktoś podchodzi poważnie do produkcji żywności ekologicznej to nie będzie próbować w ogóle wprowadzać kogokolwiek w błąd, czy też w sposób nielegalny czerpać korzyści materialnych. Większy problem stanowią rolnicy, którzy nie mają certyfikatu, a na targach oferują do sprzedaży żywność ekologiczną. My cały czas prowadzimy analizę ryzyka i staramy się wychwytywać wszelkie zagrożenia. Jeżeli producent zastosował niedozwolone środki to wszystko zostanie wychwycone podczas kontroli. W zeszłym roku na około 3,5 tysiąca producentów mieliśmy ok. 10 przypadków gdzie została wykryta obecność niedozwolonych środków. Na tym przykładzie widać, jaka jest skala problemu.

Kontrola jest bardzo istotna, gdyż w przypadku wykrycia tego typu błędu zobowiązani jesteśmy powiadomić Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych o zaistniałej sytuacji i cofnąć lub ograniczyć certyfikat.

Czy standardy certyfikacji ulegają jakimś zmianom w czasie, np. liberalizacji?

Od razu powiem, że o liberalizacji nie ma nawet co myśleć. Natomiast my, jako BioCert Małopolska, działamy już od 10 lat i na podstawie doświadczeń z tego okresu muszę przyznać, że mamy coraz większy nadzór nad producentami. Dużo większa uwaga jest zwracana na prowadzenie rejestrów i dokumentacji, bo to jest bardzo istotne aby móc prześledzić proces produkcji. Jeśli chodzi o Rozporządzenia Rady (WE) nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r., o którym mówiłam wcześniej, to obowiązuje ono na terenie całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że polski rolnik, chcąc mieć certyfikat potwierdzający ekologiczną jakość produktów, musi spełnić te same wymagania, co rolnik niemiecki, francuski czy hiszpański i wymagania są cały czas te same.

Obecnie jesteśmy w przededniu nowego rozporządzenia dotyczącego rolnictwa ekologicznego i z tego co wiadomo, szykują się zmiany, ale trudno powiedzieć czy na lepsze czy na gorsze. Czas pokaże.

Czy normy dopuszczają jakiekolwiek minimalne ilości środków szkodliwych np. pestycydów zawarte w żywności ekologicznej lub w glebie?

My badamy przede wszystkim metody produkcji, a nie samą glebę. W produkcie nie może być żadnych ilości tych środków, nawet śladowych. Nawet jeśli w gospodarstwie były wcześniej stosowane jakieś niedozwolone środki ochrony roślin, to po to jest „okres konwersji”, żeby uległy one degradacji. Jeżeli kontrola wykazuje jakiekolwiek ślady stosowania tych substancji, to powinniśmy uznać, że ten produkt nie jest ekologiczny.